Polska pielęgniarka na zjeździe Anestezjologów Dziecięcych? Czemu nie !

W czwartek wsiadłyśmy w samochód i zachęcone piękną pogodą pojechałyśmy do Opalenicy na 3 dni, gdzie odbywało się XIX Sympozjum Sekcji Anestezjologii i Intensywnej Terapii Dziecięcej PTAiIT…  Opiszę krótko swoje wrażenia z tego wyjazdu na prośbę osób, które do mnie pisały w odpowiedzi na instagramowe relacje.  W wielkim skrócie – było bardzo ciekawie, dużo wiedzy, chłonęłam jak gąbka amatorka z wiecznie otwartymi szeroko oczami 😉

Pojechałam tam niezrażona tym, że będę tam praktycznie sama, ponieważ program prezentował znaczną część wykładów mogących wspomóc moją pracę magisterką.  I tak faktycznie było- wyniosłam to co chciałam. Dodatkowo miałam okazję porozmawiać trochę z ludźmi, których uważam za anestezjologiczne autorytety.

Myślę, że to wyjątkowe Sympozjum ze względu na to, iż poruszono na nim dużo problematycznych i ważnych tematów.  Leczenie bólu, Uporczywa Terapia, Relacje Personelu Medycznego z rodziną pacjenta, Dziecko Autystyczne i Anestezjolog, Premedykacja…

Jeden z wykładów „Family centered care and the Parents – Team interaction during a child’s care in PCIU” doktora Isaac Lazar – wykład o który najczęściej wszyscy pytali, dotyczył relacji z rodzicami pacjenta w Centrum Medycznym wyżej wymienionego lekarza. Dlaczego był tak wyjątkowy ?  Cóż, myślę, że nam daleko do takiej mentalności. Przede wszystkim lekarz ten kilkukrotnie podkreślił ważność i wartość rodziny pacjenta czynnie uczestniczącej w całym procesie terapeutycznym i jak dobry ma to wpływ na leczenie. Zwrócił uwagę na to, że Personel Pielęgniarski ma często dużo lepszy kontakt z rodzicami pacjenta. Pokazywał nawet badania dotyczące porównania stanowiska pielęgniarskiego do obecności i udziału rodziny w oddziałach Intensywnej Terapii Dorosłych i Dzieci. Wydaje się, że jednak ta rodzina u dorosłych nadal budzi mniejsze kontrowersje. Rodzice pacjenta mają obok jego łóżka swoje miejsce. Przebywają z pacjentem podczas wielu procedur medycznych co wpływa na ich zaufanie w stosunku do Personelu Medycznego. Wszystko jest im dokładnie tłumaczone, a na początku gdy dziecko zostaje przyjęte do oddziału – dostają torbę z niezbędnymi broszurami i instrukcjami. Są przygotowywani na każdą ewentualność dotyczącą zmiany stanu ich dziecka… Myślę, że miną lata świetlne nim coś takiego zostanie uskutecznione w Polskich Szpitalach.

Tak jak mówiłam na instastory – dla mnie wyjątkowe były dwie sesje dotyczące Uporczywej Terapii dzieci. W trakcie tych sesji zostały poruszone aspekty medyczne – opisy przypadków, stanowisko PTAiIT; prawnicze, psychologiczne, teologiczne… Można było wyciągnąć wiele swoich wniosków obojętnie czy miało się 30 lat stażu pracy czy 3 miesiące. Uważam, że jest to pierwszy maleńki kroczek do postępu w tej dziedzinie w naszym kraju. Wykłady te wywołały ogromne dyskusje na sali – zwłaszcza opisy przypadków. Co tylko pokazuje jak trudny i nieznany (a może niezauważalny) jest jeszcze ten temat w Polskiej Medycynie. Kto chciał to swoje wyniósł – a może sprawi to, ze wreszcie pójdzie coś do przodu w tym temacie i niektórzy zrozumieją wielka różnice między eutanazja a uporczywa terapia.

Nie byłabym sobą, gdybym nie podkreśliła jak ważny był ostatni dzień czyli „Leczenie Bólu” tak często pomijane przez nas w oddziałach.  Słyszeliście o programie „Szpital bez Bólu”? Sama w takim pracuję i znam jego zalety. Ten temat również nie umknął wykładowcom. Z drugiej strony można było zaobserwować jak wielu lekarzy anestezjologów nie podchodzi jeszcze do tematu bólu poważnie. Wiem, że wszyscy znamy to z codziennej praktyki. Jedne dzieci są dobrze zabezpieczane i zwraca się uwagę na monitorowanie u nich bólu, a u innych niekoniecznie…

Kończąc …. jeżeli ktoś zajmuje się w codziennej praktyce pacjentami Pediatrycznymi (zwłaszcza pracując na OITD, bloku, poopie i oddziałach mocno zabiegowych ) to ja gorąco polecam wybranie się na taki zjazd !  Opalenica dodatkowo ma swoje naturalnie piękne strony. Dużo zieleni, hotel w pięknym zakątku, dużo wolnej przestrzeni. Do tego towarzystwo ciekawych osób, z którymi można porozmawiać na wiele tematów… I czego chcieć więcej ? 😉

PS. jeżeli chodzi o zdjęcia jakie udało mi się zrobić z wykładów – wiele badań zagranicznych (bo głównie zdjęcia z takimi robiłam, żeby móc sobie w wolnej chwili doczytać i douczyć się) dotyczących leczenia bólu, przebywania rodziców w sali pacjenta i ich relacji z personelem medycznym itp —-> możecie znaleźć w internecie . Oczywiście zdjęcia te mogę powysyłać dla przykładów.

Reklamy

Tlenoterapia u dziecka z wrodzoną przepukliną przeponową

Na moim oddziale częstym i ciekawym przypadkiem jest pacjent z wrodzoną przepukliną przeponową. Jedną z najczęstszych wad okresu noworodkowego. Obecnie, dzięki nieustającemu postępowi medycyny, istnieje możliwość szybkiego  wykrycia choroby.

Przepona – mięsień oddzielający jamę brzuszną od narządów klatki piersiowej. Pełni rolę podstawową  w mechanice oddychania i jest mięśniem pracującym całe życie. Dokładnie tak jak serce.

Przepuklina przeponowa – wada, która polega na przerwaniu ciągłości przepony . Rozwijające się narządy jamy brzusznej przedostają się do klatki piersiowej przez ubytek w przeponie.

Na przestrzeni ostatnich lat zmieniło się podejście do procesu leczenia tej wady, w okresie poporodowym. Bardzo duży wpływ na skuteczność terapii ma w tym procesie opieka pielęgniarska. Wyrównanie niewydolności krążeniowej jak i oddechowej to podstawa przed wykonaniem chirurgicznej korekcji wady, która uskutecznia pozytywny przebieg procesu leczenia.

CDH – an. congenital diaphragmatic hernia (wrodzona przepuklina przeponowa) bezwzględnie wymaga zastosowania wentylacji mechanicznej i terapii nadciśnienia płucnego. Zabiegi prenatalne stały się alternatywą dla terapii prowadzonej po urodzeniu dziecka. Zwiększają one powierzchnię wentylacyjną płuc i lepszy rozwój układu oddechowego u płodów (ponieważ ściśnięte przez narządy wewnętrzne płuca przekazują płyn potrzebny do rozwoju ich układu oddechowego przez tchawicę nawet do płynu owodniowego).  FETO, czyli zabieg polegający na okluzji tchawicy i zatrzymaniu płynu w drogach oddechowych, przeprowadzony w życiu płodowym. Mógłby znacznie zmniejszyć śmiertelność, co jest nadzieją w leczeniu prenatalnym wady. Jedną z kwestii, dzięki której oszacowujemy szanse na przeżycie płodu jest wskaźnik LHR. – czyli stosunek powierzchni płuc do obwodu głowy. Między innymi dzięki temu współczynnikowi jesteśmy w stanie określić stopień ciężkości wady.

W CDH następuje morfologiczna zmiana miąższu płucnego, która dotyczy :

  • zmniejszenia powierzchni wymiany gazowej na linii krew – powietrze
  • zahamowania podziałów drzewa oskrzelowego
  • zmniejszenie pojemności łożyska naczyniowego
  • zmniejszenie liczebności pęcherzyków płucnych
  • wzrostu wydzielania mediatorów naczynioskurczowych oraz spadku naczyniorozkurczowych
  • zmniejszenie liczby pneumocytów, które zawierają zwiększoną ilość glikogenu

Poprzez nacisk narządów dochodzi do rozwoju hipoplastycznego płuca, które nie jest w stanie spełniać swej funkcji prawidłowo. Rozwija się także nadciśnienie płucne, którego kolejnym wynikiem jest zaburzenie wymiany gazowej.

Wymiana gazowa na oddziale?

Lekarz anestezjolog intubuje dziecko, które jak najszybciej podłączamy do wentylacji mechanicznej, najczęściej w trybie HFOV (czyli wentylacja oscylacyjna) na wysokich częstotliwościach. Kontrolujemy ciśnienie szczytowe, aby zapobiec powstaniu odmy gdy wentylujemy workiem samorozprężalnym AMBU. Często pomocne w terapii jest zastosowanie tlenku azotu, ponieważ rozszerza on naczynia płucne.  Zapewniamy tym samym właściwą wymianę gazową pacjentowi. Toaleta drzewa oskrzelowego wykonywana jest ze szczególną ostrożnością oraz zastosowaniem procedur aseptyki. Pacjent taki jest delikatny i ma małą rezerwę oddechową. W celu zabezpieczenia prawidłowego mechanizmu oddychania, tuż przed toaletą drzewa oskrzelowego, stosujemy zabieg preoksygenacji. Zabieg ten należy przeprowadzać tylko w razie potrzeby, nie rutynowo, ponieważ stwarza on możliwość wystąpienia bradykardii lub tachykardii, wahania ciśnienia tętniczego krwi, spadków saturacji, a nawet arytmii.  Odsysanie metodą zamkniętą zmniejsza ryzyko wystąpienia skutków ubocznych.

Prawidłowo przeprowadzona toaleta rurki intubacyjnej oraz zastosowanie fizykoterapii i odpowiedniej pozycji ułożenia pacjenta, pozwala na uchronienie przed zapaleniem płuc, które jest związane z wentylacją mechaniczną.

U takiego dziecka należy w sposób ciągły i ułożony – monitorować podstawowe funkcje życiowe organizmu. Dzieci te narażone są również, przez hipoplastyczne płuco, na rozwój odmy opłucnowej, co zmusza do stałej kontroli parametrów wentylacji.

Tylko ustabilizowanie nadciśnienia płucnego pozwala na przeprowadzenie zabiegu operacyjnego.

W praktyce : Tuż po ekstubacji takiego pacjenta stosujemy nCPAP, dla utrzymania właściwej powietrzności płuc i ograniczenia wysiłku oddechowego. Po ustabilizowaniu wentylacji może być konieczna tlenoterapia bierną przez pewien okres czasu, możliwie jak najkrótszy. Personel pielęgniarski pełni tu ważną rolę, ponieważ często jako pierwszy jest w stanie zauważyć, że pacjent jest niewydolny oddechowo i „nie daje sobie rady” (mam tu na myśli np. tachypnoe, spadki utlenowania).

 

 

 

Bibliografia :

1.”Opieka pielęgniarska nad noworodkiem”, Włodzimierz M. Borkowski, Medycyna Praktyczna, Kraków 2007

2. „Wrodzona przepuklina przeponowa u noworodka” pod red. M. Błaszyńskiego i A.    Jankowskiego, Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Wymagającym Leczenia           Chirurgicznego, Poznań 1998r.

3. ” Wrodzona przepuklina przeponowa u noworodka. Zasady postępowania pielęgnacyjnego w okresie okołooperacyjnym” Iwona Stoń-Grula, Pielęgniarstwo w Anestezjologii i Intensywnej Opiece 2016;2(2):41–51